Szkaplerz

Ikony to przygoda na całe życie. Myślę, że dzięki nim jetem tu, gdzie jestem. Pamiętam, jak któregoś ranka zadzwonił do mnie ksiądz Adam- "Czy nie zechciałabyś poprowadzić warsztatów ikonopisarskich w Karmelu?"




Warsztaty ikon w takim miejscu? Ale jak się zachować podczas zajęć? Czy można coś mówić, czy tylko w ciszy? No i co z tą kratą? Takie podstawowe pyyania zwykłego śmiertelnika, który nigdy nie był w klasztorze zamkniętym. "To są normalne kobiety- rozmawiają się, śmieją- myślę, że będzie Ci tam dobrze" odpowiedział na moje pytania nieco rozbawiony głos w słuchawce.


Rozpoczęły się przygotowania- pakiety ikonopisarskie, pędzle, zagruntowane deski, podlinniki Chrystusa Pantokratora, książki do pisania ikon z Pracowni Ikon Serca Jezusowego. I pojechaliśmy na mazury- dokłanie Wityny k.Ełku.



Pamiętam, że byłam bardzo nieśmiała. Bo w sumie jak to mówić coś o ikonach takim świętym duszom? Jednak otwartość sióstr ich radość- nie taka powierzchowna, tylko przepełniona świętością była bardzo ośmielająca.


Na początku modlitwa napisana na desce, następnie wykład mojego męża.


Zaczęliśmy modlitwę na desce. Siostry pisały swoją pierwszą ikonę, a ja słuchałam o Karmelu.

Warsztaty dla jednych i drugich. Z zapałem opowiadałam im o naszej podróży do Mannopello, a one opowiadały o swoich "podróżach" do wewnątrz, tam gdzie jest Bóg.


Siostry po raz pierwszy opowiedziały mi o szkaplerzu.

Według tradycji Matka Boża objawiła się św. Szymonowi Stock, Generałowi Zakonu Karmelitańskiego w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. i powiedziała: Przyjmij, najmilszy synu, Szkaplerz twojego Zakonu. Kto w nim umrze nie dozna ognia piekielnego. Przywileje i łaski Szkaplerza św. były potwierdzone wielokrotnie przez papieży. Potwierdzili je: Klemens VII (bullą z dnia 12 sierpnia 1530 r.), Pius V, Grzegorz XIII, Paweł V, Klemens X, a nabożeństwo szkaplerzne polecali wiernym: Pius XI, Pius XII (1951), Paweł VI, Jan Paweł II (2001).


Szkaplerz w istocie jest „habitem". Ten, kto go przyjmuje, zostaje włączony w mniej lub więcej ścisłym stopniu do Zakonu karmelitańskiego, poświęconego służbie Matki Najświętszej, aby doświadczać słodkiej i macierzyńskiej obecności Maryi w codziennym trudzie przyoblekania się w Jezusa Chrystusa (św. Jan Paweł II). Serce nabożeństwa szkaplerznego stanowi oddanie się Chrystusowi na wzór Maryi przez poświęcenie się na Jej służbę, życie w zjednoczeniu z Nią i naśladowanie Jej cnót.

Kiedy przyjechałam do sióstr kolejny raz wiedziałam, że muszę przyjąć szkaplerz.

Mimo zamknięcia za kratami, mimo siedzenia w jednym miejscu, mimo ciszy ( a może dzięki niej) to była niesamowita podróż. O wiele dalej niż widać.




26 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Chrzest